ul. Bł. Ładysława z Gielniowa 14, 02-066 Warszawa
Telefon +48 22 246 46 46 
Fax +48 22 246 46 99
kancelaria@legalkw.pl
www.legalkw.pl
KW Kancelaria Prawnicza Kruk i Wspólnicy Sp. k. 

DEFENCE I OFFSET

Jarosław Kruk 

JAKA BĘDZIE PRZYSZŁOŚĆ OFFSETU W POLSCE?

29/03/2018

W ostatnich dniach zawarto umowę offsetową związaną z pierwszą fazą programu Wisła oraz umowę dostawy sprzętu w ramach pierwszej fazy.

Generalnie jest to bardzo dobra wiadomość dla Sił Zbrojnych i przemysłu. Nasza obrona przeciwlotnicza jest na bardzo słabym poziomie -  mówiąc kolokwialnie „mocno kuleje” - z wyjątkiem najniższego poziomu, natomiast obrony przeciwrakietowej zwyczajnie nie ma. Nasz przemysł dostaje więc ogromną szansę, a czy ją wykorzysta, to już zależy od niego, partnerów i polityki MON w dziedzinie zakupów - tej ich części,  którą zajmuje się Inspektorat wsparcia.

 

Pod koniec 2017 roku poinformowano o zawarciu umów na zakup systemów „Patriot” przez Szwecję i Rumunię. W wypadku obu umów głównym dostawcą jest firma Raythenon. Obie umowy nie przewidują zakupu systemu ICBS (opracowywanego dla US Army przez Northrop Grumman) oraz offsetu czy kooperacji przemysłowej. O ile Szwedzi mogą coś w przyszłości osiągnąć w dziedzinie kooperacji przemysłowej – gdyż często bardzo zręcznie negocjują i mają sporo do zaoferowania dla USA – to w wypadku Rumunii nie spodziewam się umów korzystnych dla tamtejszego przemysłu.

 

Przy zakupie sprzętu bojowego obowiązuje zasada 30/70. 30% płaci się zaraz przy zakupie,  pozostałe 70% - przez cały cykl życia sprzętu – zazwyczaj przez 20-30 lat. Amerykańskie koncerny bardzo dobrze to wiedzą i znakomicie wykorzystują. Za serwis pogwarancyjny, materiały eksploatacyjne a zwłaszcza jakąkolwiek modernizację, dostosowanie do zmieniających  się warunków pola walki trzeba bardzo słono płacić. Ze współpracą z amerykańskimi firmami jest tak, że jak się nie zapewni czegoś w początkowej umowie – to później bardzo ciężko zmienić jej warunki.

 

Zasadę 30/70 bardzo dobrze znają również różnego rodzaju lobbyści i doradcy, którzy namawiają naszych decydentów do prostych zakupów  bez żadnego offsetu i współpracy przemysłowej. Oni działają w najlepiej pojętym swoim interesie. Po prostu otrzymują prowizję od wszystkich faktur zapłaconych przez nasz kraj. O wiele milej jest otrzymać znaczącą prowizję przy podpisaniu umowy, potem przy zapłaceniu ostatniej raty i później otrzymywać co jakiś czas (np.  co 2 lata ) znaczące kwoty. Oczywiście prowizje w handlu między członkami NATO nie osiągają tych procentów, jak przy sprzedaży krajom arabskim czy azjatyckim, ale są naprawdę godne – nawet mały procent od wielkiej wartości robi swoje. Cóż więc szkodzi trochę powkładać do głowy decydentom, że offset i kooperacja przemysłowa się nie opłaca, ponieważ powoduje wzrost ceny kupowanego uzbrojenia.

 

Po ogłoszeniu zakupu Patriotów przez Rumunię i Szwecję w niektórych naszych prominentnych mediach rozpoczęła się dyskusja, że po co nam offset, kupujemy od razu, będzie taniej itp. Czy będzie taniej –  nie ma pewności –  ale na pewno będzie lepiej dla tych, którzy zamawiają takie artykuły.

 

Z tą „taniością”  sprawa nie jest jednak taka prosta. Offset czy kooperacja przemysłowa w handlu bronią  występuje w ponad 140 krajach świata. Zarówno tych należących do świata zachodniego jak i tych kupujących broń głownie od Rosji czy Chin. Globalne koncerny wydają  na to wielkie  kwoty. Przykładowo koncern o rocznych obrotach 20 mld USD wydaje na ten offset/kooperację przemysłową 2 mld USD. Czyli do każdej sprzedawanej sztuki uzbrojenia musi dorzucić co najmniej  10% a nawet więcej np. 15-20% z tytułu ponoszonych kosztów offsetu/współpracy przemysłowej.  Członek zarządu odpowiedzialny za kwestie finansowe w takim koncernie za żadne skarby nie wyrazi zgody na zdjęcie kosztów offsetu z ofert, nawet jeżeli kupujący nie chce offsetu. Po prostu kontrahentowi daje się  2-4%  procent dyskontu a premię dzieli między zarząd i jeszcze trochę zostaje dla tych, którzy bezpośrednio pracują przy kontrakcie. O wiele więcej zarobią również lobbyści i doradcy. Będzie im kapało z serwisu, remontów itp. Trzeba pamiętać, że ceny sprzętu bojowego  nie są porównywalne tak jak ceny pralek w supermarketach.

 

Teraz kilka słów o prawie offsetowym. Podstawowe interesy bezpieczeństwa państwa wymieniane są w ustawie co najmniej siedem razy  wprost lub w odwołaniu do art. 346 Traktatu Europejskiego. Wniosek prosty - podstawowe interesy bezpieczeństwa stanowią klucz do rozumienia offsetu i wykładni nowego  prawa offsetowego. Czyli przy jednej umowie dostawy można do jej części stosować offset, w jakiejś części kupić licencję,  rozpocząć produkcję jakiegoś sprzętu lub jego część. Wszystkie metody można stosować równolegle.  Szerzej poruszymy tą kwestię przy okazji kolejnego artykułu. Pojawia się też ważna kwestia dla rodzimego przemysłu - jak zapewnić, aby nakłady na wdrożenie offsetu się zwróciły i były opłacalne. Aby uznać, że zakup danego uzbrojenia wymaga offsetu, po pierwsze należy mieć na uwadze, iż aby dobrze wdrożyć offset należy ponieść znaczne wydatki osobowe i organizacyjne. Ponadto, do wdrożenia danej technologii wymagane są znaczne nakłady na linie technologiczne itp. Natomiast przetargi na naprawę sprzętu, modernizacje itp. Inspektorat Wsparcia organizuje w oparciu o przepisy dot. zamówień publicznych. I tu jest wielkie ryzyko dla przemysłu, ponieważ Inspektorat Wsparcia może zignorować  fakt, że dana zdolność została nabyta z poniesieniem znacznych nakładów i po prostu ogłosić zwykły przetarg. To błąd  ponieważ aby zastosować offset najpierw należy stwierdzić, że dany zakup związany jest z podstawowym interesem bezpieczeństwa państwa. W związku z tym przetarg na modernizację i serwis uzbrojenia zakupionego wraz z offsetem bez problemu może zostać powierzony firmom beneficjentom konkretnego offsetu.

 

 

 

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

Please reload